Artykuł stanowi próbę analizy futurystycznego dyskursu pronatalistycznego
na podstawie manifestów programowych oraz artystycznych realizacji. Postulaty reprodukcyjne, na szeroką skalę obecne w wystąpieniach polskich futurystów, sytuowane
zwykle w obszarze typowego dla lat dwudziestych witalizmu, ukazane zostają
w perspektywie biopolitycznej, eksponującej miejsce przecięcia tego, co biologiczne
z horyzontem politycznym i społecznym. Autorka próbuje prześledzić zwłaszcza
polityczne uwikłania „projektu populacyjnego” polskich futurystów, który wykazuje
liczne paradoksy, sytuując się pomiędzy pronatalistyczną retoryką właściwą nacjonalistycznym
dyskursom (z jednej strony, tym propagowanym przez F.T. Marinettiego,
z drugiej natomiast, konstruowanym w Polsce bezpośrednio po odzyskaniu
niepodległości), a myśleniem w kategoriach wspólnoty, rozpoczynającej się od materialnych
funkcji ciała. W tym drugim kontekście, reprodukcyjne postulaty są nie
tylko atakiem na burżuazyjną moralność, ale ściśle wiążą się z futurystyczną krytyką
wszelkich instytucji społecznych i aparatu państwa z jego biopolitycznymi dyspozycjami