"Artykuł stanowi analizę trajektorii życia osoby, która od najmłodszych
lat spotykała się z rozmaitymi formami wykluczenia. Było ono spowodowane
głównie całkowitą utratą słuchu w piątym roku życia. Jednakże wziąwszy
pod uwagę szerszy kontekst społeczny i historyczny można też mówić tu
o wykluczeniu na tle narodowościowym – dramatycznej sytuacji polskich
rodzin w czasie drugiej wojny światowej oraz wykluczeniu na tle społecznym
– wynikającym z pochodzenia mojej rozmówczyni z ubogiej rodziny wiejskiej.
Z racji specyfiki swojego kalectwa i niemożności funkcjonowania w powszechnym
systemie komunikacji społecznej, tekst ten jest także zabraniem
głosu w imieniu pani Kazimiery – tak ma na imię bohaterka tej opowieści
oraz osób, które dzieliły podobne losy. Sytuacja dzieci głuchych – jak zauważa
Olivier Périer – jest już i tak bardzo trudna w kontekście ich rozwoju i życia
społecznego1, a cóż dopiero wtedy, gdy pojawiają się dodatkowe problemy,
takie jak: osierocenie, wojna, brak dostępu do odpowiednich instytucji, które
zagwarantowałyby takiemu dziecku edukację oraz na miarę możliwości odpowiedni
rozwój pod względem społecznym i psychicznym." […] (fragm.