Moją rozprawę pragnęłabym włączyć do archiwum już istniejących fragmentów dyskursu „kinomiłosnego”, z nadzieją, iż jej lektura będzie od czytelników wymagać Barthesowskiego „gestu ciała”. Myślę, iż niniejsza praca może stanowić punkt wyjścia do dalszych rozważań nad archeologią doznań kinematograficznych. Potencjalne ścieżki badawcze dostrzegam między innymi w dziedzinie historii kinowej architektury, w wytyczaniu historycznych i aktualnych topografii kin w konkretnych miastach, a także w stworzeniu monografii szczególnych miejsc kinowych. Rozwinięcia domaga się na pewno kwestia ukrytych kin pornograficznych, wokół których przestrzeń organizowana jest w ściśle skodyfikowany sposób. Również nowoczesne praktyki kolekcjonerskie w odniesieniu do metod archiwów filmowych mogą stać się tematem wnikliwych opracowań. Byłabym bardzo usatysfakcjonowana, gdyby Sensorium kina stało się inspiracją dla kolejnych studiów nad doznaniem kinematograficznym