Najnowsza książka Goetza Aly’ego Hitlers Volksstaat. Raub, Rassenkrieg und nationaler Sozialismus, tak jak wiele jego poprzednich prac, od samego początku lektury zaskakuje oryginalnością i odwagą postawionych hipotez badawczych. Dla Aly’ego nie ma tematów tabu, nie ma lęku przed możliwą pomyłką, przed urażeniem jakiejś ze sław historycznego areopagu. Słusznie, gdyż mimo ciągłego postępu w badaniach nad dziejami nazizmu w Niemczech, nie potrafimy się uporać z pytaniem, w jaki sposób młodociana, niezbyt wykształcona i wręcz arogancka elita ruchu nazistowskiego potrafiła w niezmiernie krótkim czasie wykrzesać niebywałe rezerwy energii z dopiero co pokonanego w pierwszej wojnie światowej niemieckiego społeczeństwa. Z jednej to strony, fenomen niezwykłego pokolenia, urodzonego między 1905 a 1915 rokiem, pamiętającego raczej nie klęskę i upokorzenie 1918 roku, lecz mizerię i chaos lat 20., z drugiej – splot wyjątkowych okoliczności – światowej rywalizacji „starych” mocarstw demokratycznych z ambitnymi nowymi państwami narodowymi i przede wszystkim z totalitarnym, agresywnym, jednocześnie straszliwie zacofanym i atrakcyjnym ideologicznie reżimem sowieckim. Nieunikniona konfrontacja między przeciwstawnymi systemami społecznymi dokonała się w latach drugiej wojny światowej. Na jej progu nie było wcale jasne, kto będzie górą