Obecny tom pokazuje, że podział na życie w obrębie murów klasztornych i poza nimi jest w istocie iluzoryczny. Obie te rzeczywistości pozostają z sobą w stałym kontakcie, oddziałują na siebie wzajemnie czy wręcz przenikają się. Piśmiennictwo to nie służyło bowiem wyłącznie doskonaleniu wewnętrznemu duchowieństwa poprzez kontemplację. Rozwijało się głównie dlatego, że było przeznaczone dla odbiorców na zewnątrz. Wyjście do społeczności z przesłaniem religijnym stanowiło przecież misję większej części zgromadzeń zakonnych. W trosce o rozwój duchowny wiernych pisano i głoszono kazania, przygotowywano postylle oraz modlitewniki. Duchowieństwo towarzyszyło wydarzeniom prywatnym, jak i publicznym, uświetniając te okazje oracjami kościelnymi, których celem było nie tylko głoszenie Słowa Bożego, lecz często przede wszystkim modelowanie postaw odbiorców. Okazje te upamiętniano drukiem okolicznościowych wystąpień. Szczególną misję podejmowało duchowieństwo prowadząc szkoły. Dzięki nim zyskało największy wpływ nie tylko na serca, ale i na umysły dawnego społeczeństwa. Nie ulega więc wątpliwości, że piśmiennictwo zakonne (bo nie tylko klasztorne!) znacząco wpłynęło na rozwój i kształt kultury dawnej Rzeczypospolitej