Niniejszy artykuł stanowi fragment czwartego rozdziału
ostatniej książki Michaela Hardta i Antonia Negriego
Commonwealth, w znacznie większej mierze niż ich
poprzednie prace zainteresowanej wątkami miejskimi.
Zawarta w nim propozycja to próba ujęcia współczesnego
miasta w kategoriach biopolitycznych, co odróżniałoby je
od wcześniejszych form organizacji przestrzennej,
np. miasta przemysłowego i pozwalało na przejście od
formy miejskiej do formy metropolitalnej. Główna teza
tekstu głosi, że z uwagi na zachodzące współcześnie zmiany
na gruncie produkcji i pracy, metropolia zajmuje miejsce
zarezerwowane wcześniej dla fabryki („metropolia jest tym
dla wielości, czym fabryka dla klasy robotników
przemysłowych”). Staje się zarazem nieograniczonym
ścianami obszarem produkcji tego, co wspólne,
jak i obiektem kontestacji ogniskującej się w obliczu władzy
imperialnej i kapitalistycznego wyzysku. Autorzy analizują
w tym miejscu również dwie kolejne jakości de&niujące
metropolię: kwestie nieprzewidywalnych spotkań oraz
organizacji oporu (w formie miejskich rebelii zwanych
żakeriami). Gdy ująć te cechy wspólnie, przekonują Hardt
i Negri, należy zgodzić się z tezą, że metropolia jest
miejscem, w którym wielość znajduje swój dom