Zgodnie z tytułem artykuł omawia kształtowanie się terminologii administracyjnej i prawniczej po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Pierwsze lata tego okresu to w nazewnictwie
wymienionych dziedzin okres niepewności, dyskusji, propozycji nominacyjnych, także troski o adekwatność terminów. Wyrazem tego mogą być wypowiedzi różnych uczonych, jakie
znajdujemy w źródłach z tego okresu; dotyczą one spraw podstawowych i szczegółowych.
Najwięcej wypowiadał się na ten temat Oskar Balzer, najbardziej kompetentny w sprawach
językowych historyk polski; w 1920 roku wydał on książeczkę pt. W sprawie godeł i słownictwa
państwowego teraźniejszej Polski. Wypowiedzi te dotyczyły nazewnictw urzędów centralnych,
prowincjonalnych, nazw urzędników, a więc nazw instytucji i nazw osób. Kształtując nazewnictwo nowych instytucji, sięgnięto do bogatych tradycji w tym względzie Polski przedrozbiorowej. W słownictwie dotyczącym administracji ożywiono dawne nazwy województwo,
powiat, starostwo, nazwy urzędników wojewoda, starosta, wójt, sołtys. Przywrócono nazwę państwa - rzeczpospolita (nie republika), nazwy sejm (nie parlament), poseł, senat, senator, od
1924 roku nazwę jednostki monetarnej złoty.
Podobnie postąpiono w dziedzinie prawa i sądownictwa - odżyły stare nazwy adwokatura,
dowód, odroczenie, oskarżenie, postępowanie sądowe, prawo, procedura proces, prokuratoria,
przedawnienie, rozprawa, sąd, skarga, spór, sprawa, trybunał, wyrok; nazwy osób adwokat,
oskarżony, oskarżyciel, podsędek, powód, prawnik, prokurator, przestępca, sędzia, strona, woźny;
nazwy przestępstw gorący uczynek, przestępstwo.
Słownictwo to i dyskusje na jego temat znajdujemy w źródłach z tego okresu.
Tak więc nazewnictwo wymienionych dziedzin po odzyskaniu przez Polskę niepodległości znajdowało się w stadium intensywnego kształtowania się. Pełniło ono ważną funkcję
czynnika integrującego rozbite do niedawna ziemie polskie